|
Start
|
|
Pucharowe Zawody PT - Katowice 07.06.2008 - relacja |
|
Redaktor: Agnes B.
|
|
22.06.2008. |
W sobotę 7 czerwca 2008 roku w Katowicach odbyły się kolejne zawody o Puchar Polski PT. Na terenie ośrodka HSM Korkus organizatorzy przygotowali trzy połączone ze sobą ringi. Na pierwszym ringu pan sędzia Janusz Arnold oceniał chodzenie przy nodze na smyczy i bez smyczy, pozostawanie w pozycji waruj z przywołaniem i aport. Po zaprezentowaniu się w pierwszym ringu pary pies-przewodnik przechodziły do kolejnego ringu, gdzie czekała na nich pani sędzia Beata Ryl, której to przypadły do oceny takie ćwiczenia jak siadanie i warowanie w marszu, bieganie na komendę z przywołaniem i badanie uzębienia. Następnie uczestnicy zawodów kierowali soę do trzeciego, ostatniego ringu, gdzie pod czujnym okiem pani asystent Agnieszki Pierga psy zostawały w pozycji siad i waruj przy próbach odwracania uwagi. Takie rozwiązanie, czyli trzy ringi umożliwiające jednoczesną ocenę trzech par pies-przewodnik, sprawiło, że ocenianie 36 par startujących przebiegło bardzo sprawnie ostatnia para zakończyła zmagania ok. 13.00.
Najliczniej przybyli zawodnicy z oddziałów Katowice i Zabrze, ale nie zabrakło również reprezentantów z odleglejszych oddziałów, takich jak Kraków, Wrocław, Warszawa. Przy tak dużej liczbie zgłoszonych psów zaledwie garstka pokazała radosną pracę z przewodnikiem. Było tylko parę wesoło uniesionych ogonów i kilka par psich oczu z charakterystycznym błyskiem. Za dużo moim zdaniem psów, które wyglądały, że muszą pracować, a nie że chcą pracować. Być może spowodowane to było stresem przewodników, może pogodą (początkowo prażyło słońce ale i pokropił deszcz w czasie późniejszych startów), a może po prostu taki styl pracy obrali przewodnicy. Dlatego tak miło oglądało sie pracę Kory z Darią Ociepką, Efrema z Kostrowego Grodu z Moniką Pączkowską i paru innych par, które pokazały wesołą i poprawną pracę, stając się ratunkiem dla pozytywnego wydźwięku zawodów na tle wykrzykiwanych komend "waruj", które swą siłą miały na celu wbicie psa w ziemię podczas marszu przy nodze i wywołujące chęć zawarowania wśród widzów, nie wspominając o niektórych sposobach motywowania psa przed startem... Warto wspomnieć o dużej ilości pucharów i pucharków jak i różnorodności nagród rzeczowych. To przyjemna sprawa i na pewno cieszy każdego startującego. Puchary naturalnie otrzymali zawodnicy z "pudła" jak i najlepsi z danego oddziału i para z najmniejsza ilością punktów z oddziału Zabrze, mnogość kategorii sprawiła, że prawie każdy wyszedł z upominkiem. Nie pomogło to niestety odwrócić uwagi od faktu, że po tych zawodach spodziewałam się czegoś więcej, więcej radości z samej pracy z psem i cieszącego oko partnerstwa z jednoczesną precyzją w ćwiczeniach. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej tego typu imprez w Katowicach i miastach sąsiadujących a z każdą następną będzie również coraz więcej tych wesoło uniesionych psich ogonów na ringu.
Agnes B. |
|
|
Katalog stron www
| Wszystkich kategorii: | 6 | | Wszystkich linków: | 7 |
OnLine
Odwiedza nas 19 gości
|